Odkryj nasz blog motoryzacyjny

Jaki silnik Mercedes do tuningu? Najlepsze bazy pod potwora 500+ KM

Opublikowano w: Kompatybilność

Najczęściej kupowany silnik Mercedesa przez tunerów. Co kupić, jeśli chcesz stworzyć potwora?

Każdy młody gniewny, który naoglądał się "Szybkich i Wściekłych", dzwoni do nas na magazyn z zapytaniem o 2JZ z Toyoty albo V8 LS z Chevroleta. Kiedy podaję im ceny tych silników, nagle w słuchawce zapada grobowa cisza. Prawda jest taka, że żeby zbudować potwora o mocy 500+ KM, wcale nie musisz brać kredytu pod zastaw nerki na japońskie wynalazki. Wystarczy spojrzeć na to, co wypluwały niemieckie fabryki w latach 90. i wczesnych dwutysięcznych.

Jako człowiek, który przez 20 lat złożył i zajechał dziesiątki silników, powiem Wam krótko: silnik Mercedes do tuningu to często najtańsza i najtrwalsza droga do zrobienia przeciągu na ulicy. Niemieccy inżynierowie kiedyś nie oszczędzali na materiałach. Kiedy projektowali blok silnika, lali żeliwo z takim zapasem, że dzisiejsze aluminiowe wydmuszki mogłyby się z niego uczyć.

Dziś bierzemy na warsztat najczęściej kupowane przez tunerów jednostki Mercedesa. Powiem Wam, jakich roczników szukać, ile znoszą na seryjnej korbie i czego unikać, żeby nie obudzić się z korbowodem wystającym przez blok.

1. OM606 (3.0 TD) – Niemiecki diesel, który zawstydza benzyny

Jeśli mówimy o budowaniu potworów, musimy zacząć od legendy. OM606 to 3-litrowy, 24-zaworowy diesel R6, montowany m.in. w W210 ("Okular"), W140 ("Lochy") czy W463 (G-Klasa) w latach 1993–2001. Fabrycznie wypluwał śmieszne 177 KM (w wersji Turbo). Dla wielu to tylko stary, dymiący diesel taksówkarza. Dla tunerów to tzw. "Diesel 2JZ".

  • Dlaczego tunerzy go kochają? Bo ma pancerny, żeliwny blok, potężne fabryczne korbowody, kute wały i wtrysk pośredni (komory wirowe).

  • Przepis na potwora: Żeby obudzić tego potwora, wywalasz elektroniczną pompę wtryskową z W210. W jej miejsce wstawiasz starą, w pełni mechaniczną rzędową pompę wtryskową (np. od starszego modelu OM603), do której ładujesz sekcje tłoczące 7.5 mm lub 8 mm (robione na zamówienie). Do tego potężna turbina (np. Holset HX40 z ciężarówki), przelotowy wydech i duży intercooler.

  • Potencjał seryjnego dołu: Bez dotykania wnętrza silnika (bez "kucia"), zdrowy OM606 znosi od 400 do nawet 550 KM i monstrualny moment obrotowy.

  • Na co uważać: Przy mocach rzędu 500 KM, fabryczna uszczelka pod głowicą może powiedzieć "dość". Konieczna bywa instalacja grubszej uszczelki MLS lub miedzianej.

2. M104 (3.2 R6 24V) – Benzynowy czołg

Nie każdy lubi jeździć w chmurze czarnego dymu. Dla fanów benzyny Mercedes przygotował w latach 1990–1997 absolutne dzieło sztuki – silnik M104. Występował w pojemnościach od 2.8 do 3.2 litra (np. w W124, W140, wczesnych W210). My szukamy wersji 3.2 litra.

  • Dlaczego to świetny silnik Mercedes do tuningu? Ponownie – żeliwny blok. W przeciwieństwie do nowszych, aluminiowych V6 (M112), rzędowa szóstka M104 kocha doładowanie. Głowica z czterema zaworami na cylinder ma świetne przepływy.

  • Przepis na potwora: Seryjny M104 jest wolnossący. Tunerzy budują z niego zestawy Turbo. Najpopularniejszy "drut-mod", który naprawdę działa, to tzw. "kanapka" (dwie uszczelki pod głowicę i przekładka ze stali nierdzewnej, by odprężyć silnik). Do tego kolektor wydechowy pod turbo, standalone ECU (np. polski EMU Black) i ładujemy 1-1.5 bara z jakiegoś Garetta lub BorgWarnera.

  • Potencjał seryjnego dołu: Seryjne tłoki i korbowody w zdrowym M104 3.2 znoszą okolice 450–550 KM. Powyżej 600 KM trzeba myśleć o kutych korbowodach, bo seryjne ugną się jak plastelina.

3. M113K (5.4 V8 Kompressor) – Fabryczny morderca opon

Jeśli masz większy budżet i nie chce ci się rzeźbić kolektorów pod turbiny, kupujesz coś, co Mercedes już ulepszył (a właściwie zrobiło to AMG). M113K to legendarny silnik z modeli E55 AMG (W211) czy SL55 AMG (R230) z lat 2003–2006.

  • Co w nim takiego wyjątkowego? To aluminiowe V8 (ale z niezwykle trwałymi tulejami z Silitec), które seryjnie miało kuty wał, wzmocnione korbowody, zmodyfikowane tłoki i potężny kompresor Lysholma (IHI) wsadzony w "V-kę". Z fabryki wyjeżdżało z mocą 476-500 KM.

  • Przepis na potwora: Tuning tego silnika to czysta przyjemność i... matematyka. Wywalasz seryjne kółko kompresora i zakładasz mniejsze (lub większe koło pasowe wału), by zwiększyć obroty kompresora. Silnik pompuje więcej powietrza. Do tego "mapa" silnika, większe wtryski i – to absolutnie kluczowe – potężna rozbudowa układu chłodzenia cieczy dla kompresora (oddzielna pompa Bosch 010, dodatkowa chłodnica). Seryjne chłodzenie przy tuningu "puchnie" po dwóch startach.

  • Potencjał: Zmiana samych kółek pasowych, chłodzenia i mapy daje stabilne 600–650 KM i ok. 900 Nm. Ten silnik to pancernik. Żyje setki tysięcy kilometrów, jeśli tylko dbasz o olej i nie pozwolisz mu się zagotować.

Zestawienie kodów i potencjału (Ściąga z warsztatu)

silniki mercedesa tuing najlepszy wybor

Silnik Rodzaj Roczniki (Szukaj z tych lat) Seria (KM) Potencjał seryjnego dołu Co go zabija?
OM606 3.0 R6 Diesel 1993 - 2001 136-177 500+ KM Pękające uszczelki głowicy, ciśnienie pow. 2.5 bara na starych śrubach głowicy.
M104 (3.2) 3.2 R6 Benzyna 1990 - 1997 220-231 450-550 KM Słaba wiązka elektryczna (krzyje się!), spalanie stukowe przy złym strojeniu.
M113K 5.4 V8 Kompressor 2003 - 2006 476-500 650+ KM Przegrzanie (niewydolna seryjna pompa wody intercoolera IC).

Czego unikać? Miny warsztatowe, na które tracisz kasę

Jako mechanik muszę was też ostrzec przed zakupami napędzanymi emocjami, a nie wiedzą. Unikaj tych silników, jeśli planujesz tuning, a twój portfel nie ma dna jak Rów Mariański:

  1. M272 / M273 (wczesne wersje V6 i V8 z lat 2004-2008): Rozrząd z plasteliny i wycierające się koła zębate wałków wyrównoważających. Próba dołożenia tu kompresora to proszenie się o śmierć jednostki.

  2. M156 (Słynne 6.2 V8 z pierwszych C63 AMG): Piękny dźwięk, ale to wada na wadzie w pierwszych rocznikach. Wycierające się wałki rozrządu, wycierające się szklanki i przede wszystkim – urywające się śruby głowicy, które mieszają płyn z olejem. Remont głowic to 15-20 tysięcy złotych. Do tego podnoszenie mocy w tym silniku (poza remapem na ok. 520 KM) jest obrzydliwie drogie (wymaga kompresora za kilkadziesiąt tysięcy zł). To nie jest tania baza na projekt.

Podsumowanie i łączenie skrzyni biegów

Pamiętajcie o jednym. Masz potężny silnik? Musisz go jakoś spiąć z kołami. Żadna manualna skrzynia z popularnych osobówek VAG nie zniesie 800 Nm z OM606, chyba że zespawasz ją z dzwonem ze skrzyni BMW (popularny swap na skrzynie ZF z 3.0D).

Ale Mercedes dał nam coś genialnego: pancerny, 5-biegowy automat 722.6. Jeśli zaopatrzysz go w dedykowany, samodzielny sterownik (tzw. TurboLamik), ta skrzynia przeżyje uderzenie asteroidy i zniesie 1000 Nm.

Zatem, jeśli planujesz ulepić potwora na ćwierć mili, do driftu, albo uśpić czujność na światłach w starej "Loze" W140, celuj w OM606, M104 albo M113K.

Sprawdź, co aktualnie rozebraliśmy i skatalogowaliśmy dla Ciebie w magazynie:

Jeśli puka, to pewnie panewka. Ale u nas kupisz słupek, który tylko czeka, aż załadujesz w niego 2 bary.

Zostaw komentarz